Niezwykłe podobieństwo do copywritingu i muzyki pop

Niewiele jest wspólnego między copywriterami a muzykami, zwłaszcza tymi, którzy zajmują się popem. Mimo to, jak każda reguła, istnieją wyjątki. Jest kilka rzeczy, których copywriterzy mogą się nauczyć od muzyki pop, a niektóre z nich wymieniono poniżej.

  1. Daj im duży haczyk – Nie śmiertelne uderzenie Mike'a Tysona, ale zwrotka piosenki, która denerwuje Cię przez wiele dni, grając w Twojej głowie bez przerwy dzień i noc. Podobnie jak te wersety, postaraj się stworzyć prezentację, która będzie tak niezapomniana, aby każdy czytelnik nieświadomie myślał o produktach przez cały dzień. To powinno sugerować czytelnikowi Twój produkt na cały dzień bez konieczności przypominania.
  2. Nie musisz iść na całość — Twoje słownictwo powinno być wspólne i proste. Zbyt dużo błyskotliwości i polotu odstraszy czytelników. Spraw, aby Twoja praca była niezapomniana, ale utrzymuj ją na poziomie zrozumiałym dla większości czytelników. Unikaj żargonów i zamiast tego staraj się być kreatywny, używając dowcipu.
  3. Nawiąż kontakt – Podobnie jak w przypadku sztuki, treści, z którymi można się utożsamiać, sprawiają, że czytelnicy czują, że coś jest z definicji skuteczne. Jedyna różnica polega na tym, że uczucia związane z copywritingiem są o wiele mniej złamane sercem i walką, ale bardziej współczuciem i ulgą. Powinieneś prezentować się, sprawiając, że czytelnicy poczują się, jakbyś był odpowiedzią na ich problemy. W końcu klienci uwielbiają być rozumiani i opiekowani.

Czy zauważasz jakąś wspólną płaszczyznę między copywritingiem a muzyką pop? Zostaw komentarz i omów go z nami!